Jak zrobić falafel nie mając ciecierzycy, bo się skończyła???
Zrobić
kotleciki a' la falafel. Efekt bardzo udany.
Jednym ze składników tego dania jest
pasta tahini,
która może się jeszcze przydać, więc przepis podaję osobno. Można ją
podobno także kupić, ale nie udało mi się jej znaleźć w sklepach. Poza
tym domowe rzeczy zawsze są lepsze :-)
Składniki:
150 g suchych ziaren soi
- 2 ząbki czosnku
- 1 mała drobno posiekana cebula
- 1 średni ugotowany ziemniak
- szczypta sody oczyszczonej w odrobinie letniej wody - odstawione na 30 minut
- chili
- mąka kukurydziana - na wszelki wypadek
- sól
- pieprz
- kmin
- olej
- 3 łyżeczki pasty tahini
- sok z 1/2 cytryny
Namocz soję przez noc i ugotuj - ok.3,5 h pod przykryciem. Pilnuj poziomu wody, bo w tym czasie może zajść potrzeba by ją uzupełniać. Soję łatwo przypalić.
Ugotuj ziemniaka.
Przygotuj roztwór sody z wodą.
Zmiel
ostudzoną soję, czosnek, cebulę, ziemniaka. Dodaj przyprawy, sok z
cytryny, roztwór sody. Przygotuj małe kuleczki, powinny być dość twarde - jeśli
jest problem - dodaj mąki kukurydzianej, inaczej falafelki będą się
rozpadać. Ułóż na blasze. Odstaw na 30 minut do lodówki.
Rozgrzej
dużą ilość oleju. Kuleczki koniecznie trzeba smażyć w głębokim, bardzo
gorącym oleju. Dla próby wrzuć 1 kulkę. Olej powinien skwierczeć.
Falafel oczywiście oryginalnie jest z ciecierzycy.